Wieżyczka z Odolan

Niedawno wracałem spacerem z Włoch, a że nie przepadam za prostymi drogami, myślę sobie: a co mi tam, przejdę przez Odolany. Na Odolanach: a pójdę sobie na fort. Na forcie nie chciało mi się wracać przez krzaki, więc poszedłem wzdłuż muru od Wagonowni Szczęśliwice. Zawsze przejście mniej zarośnięte i koniec końców musi doprowadzić do Potrzebnej.

Przetrząsałem teren kilkanaście razy, może i więcej. Szukałem ceglanych bunkierków, schronów przeciwlotniczych, Fortu Odolany. W gęstych zaroślach, wśród spalonych i zrujnowanych altanek działkowych nie jest łatwo cokolwiek znaleźć. Nigdy nie zauważyłem tej wieżyczki. Może zlała mi się z ceglanym murem okalającym szczęśliwicką Wagonownię ?

Wieża jest w kompletnej rujnacji, jedna ściana zawaliła się niemal całkowicie, w drugiej zieje wyrwa, powstała chyba przy wyciąganiu tego, co było w środku i  przedstawiało jakąś wartość. W tutejszych realiach zazwyczaj oznacza to wykonanie z jakiegoś metalu.

Nie mam pewności co do przeznaczenia wieżyczki, ale wydaje mi się, że służyła jako stacja transformatorowa i należała kiedyś do kompleksu Wagonowni Szczęśliwice. Gdy przestała być potrzebna, wypadła poza obręb obiektu. Póki były tu działki nikt jej nie ruszał. Pewnie w środku zachowały się transformatory albo jakiś inny osprzęt, ciężki i sporych gabarytów. Nie wiem kiedy opuszczono działki, pewnie w latach dziewięćdziesiątych. Jak już nikt nie pilnował, złomiarze wynieśli wszystko. Kolej miała to gdzieś, bo nie brakowało jej wtedy poważniejszych problemów.

Trzy metry dalej, już za murem, ma wkrótce powstać Stacja Muzeum. Nowoczesna, multimedialna wersja Muzeum Kolejnictwa i projekt rewitalizacji dawnej stacji postojowej. Zaplanowany jako wielki sukces z wielką pompą. Powstanie tu stacja kolejki, wreszcie będzie po co tu wysiadać. Może trochę zmyje plamę po zburzeniu parowozowni na Wileńskiej, było, nie było odrestaurujemy wartościowy, kolejowy zabytek. Muzeum tchnie nowe życie w te stare mury, no i rozsławi ten obiekt, właściwie kompletnie nieznany. Wieżyczki nikt nigdy nie zauważył, więc wyburzą ją bez żalu. Nie bacząc na fakt, że była kiedyś częścią kompleksu, który ma być wkrótce pomnikiem historii polskich kolei.

Facebooktwittergoogle_plusmail
1 x skomentowano… Dodaj komentarz
  • lavinka 11/05/2015, 01:51

    O, a ja do niej kiedyś podlazłam, chyba była obok jakaś skrzynka opencaching, rzeczywiście trudna do odnalezienia, jeśli człowiek nie wie, gdzie dojść. Tylko kilka lat temu „otwór” wejściowy był nieco mniejszy. Ale spalenizna była już wtedy, więc się niestety zaczyna porządniej sypać.

Skomentuj…