Wola

Ruiny kolejowej stacji trafo przy Potrzebnej

Wieżyczka z Odolan

Przetrząsałem teren kilkanaście razy, może i więcej. Szukałem ceglanych bunkierków, schronów przeciwlotniczych, Fortu Odolany. W gęstych zaroślach, wśród spalonych i zrujnowanych altanek działkowych nie jest łatwo cokolwiek znaleźć. Nigdy nie zauważyłem tej wieżyczki. Może zlała mi się z ceglanym murem okalającym szczęśliwicką Wagonownię ?
[…]
Trzy metry dalej, już za murem, ma wkrótce powstać Stacja Muzeum. Nowoczesna, multimedialna wersja Muzeum Kolejnictwa i projekt rewitalizacji dawnej stacji postojowej. Zaplanowany jako wielki sukces z wielką pompą. Powstanie tu stacja kolejki, wreszcie będzie po co tu wysiadać. Może trochę zmyje plamę po zburzeniu parowozowni na Wileńskiej, było, nie było odrestaurujemy wartościowy, kolejowy zabytek. Muzeum tchnie nowe życie w te stare mury, no i rozsławi ten obiekt, właściwie kompletnie nieznany. Wieżyczki nikt nigdy nie zauważył, więc wyburzą ją bez żalu. Nie bacząc na fakt, że była kiedyś częścią kompleksu, który ma być wkrótce pomnikiem historii polskich kolei.

Syrenka ’47

Ta nieoczywistej urody Syrenka Warszawska znajduje się na którymś, z budynków gazowni. Widać ją tylko od strony wjazdu dla zaopatrzenia EXPO na Prądzyńskiego.

Bezdomni u Kallego, czyli Okopowa 59

Okopowa 59 to było ponure miejsce. Najpierw fabryka, założona pewnie w końcówce XIX wieku. Następnie pod przymusowym zarządem państwowym, chyba na skutek porozumień Traktatu Wersalskiego. Wykupiona przez spółkę ze Zgierza w 1923. W 1928 roku już nie działała.

Miasto odkupiło teren i budynki, a następnie, wobec tragicznej sytuacji lokalowej i rosnącej bezdomności, urządziło tu schronisko dla bezdomnych. Istniały tam 23 sale koszarowe i 36 maleńkich boksów. Po miesiącu działania lokatorów przeniesiono do baraków na Stalowej 67, powodem były tragiczne warunki sanitarne. Na Stalowej nie było wcale lepiej, więc na Okopową zaczęto znów przyjmować bezdomnych. W zamyśle miało to być schronisko karne, dla awanturujących się, niedostosowanych itd. W latach 30 pofabryczne budynki pełniły rolę pogotowia mieszkaniowego. Zniknęły wspólne sale, na rzecz jednoizbowych boksów wielkości koło 10 metrów i większych, do 20 metrów, dla większych rodzin. Stłoczono tam ponad 1200 osób. Do 1936 roku schronisko zaczęło się wyludniać, choć mieszkało tu około 500 osób.

W tym samym roku istniało tu Centrum Wyszkolenia Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Nie wiem czy obok schroniska, czy już zamiast. Bardzo możliwe, że na terenie mieściły się miejskie składy opałowe.

Podczas Powstania na placu fabrycznym hitlerowcy mordowali ludność cywilną. Po wojnie wydobyto stąd 192 kg prochów zamordowanych i spalonych Żydów z getta.Budynki zostały zniszczone, część była drewniana i w 1945 nie było po nich śladu. Murowane były wypalone. Prawdopodobnie nie zostały odbudowane po wojnie.

W latach 50 zbudowano tu osiedle dla budowniczych metra, tego od Targówka, które nie powstało. W latach 70 zburzono część osiedla na potrzeby fabryki obuwia „Syrena”. Potem zabudowania stały zrujnowane, dziś nie ma po nich śladu, wyburzono je pod jakąś nową inwestycję. Ale to już inna historia…

Mnie najbardziej interesuje okres od Fabryki Kallego, po schronisko dla bezdomnych. Właściwie prawie nic o nim nie wiem, znalazłem trochę notek prasowych. Pozwolę więc im mówić…