Dom Tadeusza Kubalskiego - Opaczewska 57, dawna Drawska

Dom Kubalskiego

Wśród nowych osiedli Szczęśliwic, niemal naprzeciw centrum handlowego Blue City, stoi sobie rudera z kawałkiem zarośniętego chwastami pola. Wygląda jakby rozpoczął tam się remont i stanął wobec braku środków. Zaniedbany dom ma wiele udziwnień, na przykład klatkę schodową, jakby nie mógł się zdecydować, czy jest zwykłym domem dla jednej rodziny, czy malutką kamieniczką. Ma też niby-wieżę z jednej strony budynku, jakby ktoś planował finalnie ją tam umieścić, ale nagle zrezygnował z tego planu i zakończył tak, jak to jest dziś. W głębi działki widać komin, kiedyś były resztki szklarni, nie wiem czy się rozpadły, czy tak zarosły, że ich nie widać. Od ulicy jest kolejny domek-kamieniczka, piętrowy, styl typowy dla dalekich przedmieść. Obok niego budynek gospodarczy ciągnie się wzdłuż posesji, a jego dach zdążył się już zawalić. Coś, co kompletnie tu nie pasuje. Nie wiedzieć czemu nie padło pod naporem osiedli. Zawalidroga. Szpetna ruina. Opaczewska 57. Dom Kubalskiego.

Graffiti z Syrenką Warszawską

Toksyczne Syrenki

Na bulwarach nad Wisłą były kiedyś nabazgrane takie dwie Syrenki Warszawskie. Chyba gdzieś koło Mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Bardzo je lubiłem. Patrząc na brudno-zieloną, może nawet brunatną toń Rzeki, przechodząc przy kanale wyrzucającym zakurzoną deszczówkę rozumiałem, czemu jedna z nich nosi maskę gazową. Druga odważyła się popływać i widać, jak się skończyło.

Bezdomni u Kallego, czyli Okopowa 59

Okopowa 59 to było ponure miejsce. Najpierw fabryka, założona pewnie w końcówce XIX wieku. Następnie pod przymusowym zarządem państwowym, chyba na skutek porozumień Traktatu Wersalskiego. Wykupiona przez spółkę ze Zgierza w 1923. W 1928 roku już nie działała.

Miasto odkupiło teren i budynki, a następnie, wobec tragicznej sytuacji lokalowej i rosnącej bezdomności, urządziło tu schronisko dla bezdomnych. Istniały tam 23 sale koszarowe i 36 maleńkich boksów. Po miesiącu działania lokatorów przeniesiono do baraków na Stalowej 67, powodem były tragiczne warunki sanitarne. Na Stalowej nie było wcale lepiej, więc na Okopową zaczęto znów przyjmować bezdomnych. W zamyśle miało to być schronisko karne, dla awanturujących się, niedostosowanych itd. W latach 30 pofabryczne budynki pełniły rolę pogotowia mieszkaniowego. Zniknęły wspólne sale, na rzecz jednoizbowych boksów wielkości koło 10 metrów i większych, do 20 metrów, dla większych rodzin. Stłoczono tam ponad 1200 osób. Do 1936 roku schronisko zaczęło się wyludniać, choć mieszkało tu około 500 osób.

W tym samym roku istniało tu Centrum Wyszkolenia Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Nie wiem czy obok schroniska, czy już zamiast. Bardzo możliwe, że na terenie mieściły się miejskie składy opałowe.

Podczas Powstania na placu fabrycznym hitlerowcy mordowali ludność cywilną. Po wojnie wydobyto stąd 192 kg prochów zamordowanych i spalonych Żydów z getta.Budynki zostały zniszczone, część była drewniana i w 1945 nie było po nich śladu. Murowane były wypalone. Prawdopodobnie nie zostały odbudowane po wojnie.

W latach 50 zbudowano tu osiedle dla budowniczych metra, tego od Targówka, które nie powstało. W latach 70 zburzono część osiedla na potrzeby fabryki obuwia „Syrena”. Potem zabudowania stały zrujnowane, dziś nie ma po nich śladu, wyburzono je pod jakąś nową inwestycję. Ale to już inna historia…

Mnie najbardziej interesuje okres od Fabryki Kallego, po schronisko dla bezdomnych. Właściwie prawie nic o nim nie wiem, znalazłem trochę notek prasowych. Pozwolę więc im mówić…