Każdy ma całą śmierć…

…Choćby miał życia tylko ćwierć, jak pisał Sztaudynger i jak przypomina kilka zapomnianych dziecięcych grobów na wolskim Cmentarzu Prawosławnym.

Na Ruskim Cmentarzu, oficjalnie zwanym Cmentarzem Prawosławnym na Woli, wśród kilku innych ciekawych tematów (groby budowniczych PeKiNu, Starynkiewicza i in.) jest kilka zapomnianych, dziecięcych miejsc pochówku. Nikt im świeczek nie pali, więc jak potrzebujesz skrócić drogę z Wolskiej do okolic Olbrachta na przykład, odżałuj 2 złote, kup jedną pod murem i zapal…

Jak tam mieszkałem niedaleko to czasem taki skrót robiłem, prosto do Pustola. Często-gęsto jakiś znicz przypaliłem po drodze, czasem postałem chwilę w zadumie nad tym i owym zapomnianym nagrobkiem.

W mojej rodzinie zawsze 1.XI zapalało się znicze na opuszczonych grobach. Na Bródnowskim, Luterańskim na Młynarskiej, bo tam leży rodzina. Niemal zawsze zachodziliśmy na ruski cmentarz, bo blisko domu, prawie po drodze.

Podobno jak są świeże znicze to grobu nie zniszczą, o ile nie muszą. Może tak, może nie. Może to i ruscy, zaborcy, nie nasi, może już ich ze sto lat nie ma tu, w Mieście, na stałe…

Różnie bywa w życiu, różnie może być już za. Ja tam bym chciał tych kilka sekund ciepła i pamięci, nawet jakby mnie kto nie znał i nie miał co o mnie pamiętać….

Wiem, że z moim synem będziemy robić tak samo. Wiem, że te nagrobki będą jednymi z pierwszych miejsc, gdzie spróbuję nie dać tej tradycji zginąć.

Nie znaliśmy się, chłopcy. Pewnie Wasze groby rozpadną się pod presją upływającego czasu. Pewnie wchłonie Was sepulkralny wolny rynek, który po kawałku zjada ruski cmentarz, zastępując go katolickim.

Kiedyś pooglądamy, synku, ewangelickie cmentarze na Mazurach, a raczej ich wrośnięte w ziemię resztki. Tu i tam znajdziemy polskie nazwiska. Pamiętaj wtedy o dzieciach z Wolskiej, którym nie dane było dożyć dorosłości. Dzieciach zaborców, carskich urzędników, które nie były winne zawodom ich ojców i naszej trudnej historii. Pamiętaj i nie daj im zginąć. Inaczej nie będziemy warci naszej Warszawy.

 

Facebooktwittergoogle_plusmail
0 x skomentowano… Dodaj komentarz

Skomentuj…